Budżet partycypacyjny Warszawa 2015

Problem przerwania ciągłości nadwiślańskiego szlaku rowerowego jest za sprawą publikacji Gazety Stołecznej dobrze znany nie tylko setkom jego użytkowników. Szlak ten to jedna z najbardziej uczęszczanych tras rowerowych w Warszawie, nie tylko od święta, ale i w dni robocze, czego dowodzi np. kilka przedstawionych niżej zdjęć.

Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec lekceważenia potrzeb rowerzystów przez projektantów organizacji ruchu na czas przebudowy. Nie rozumiemy, dlaczego wybrano wariant najgorszy z możliwych, mimo że nawet pobieżna analiza wskazuje kilka innych, lepszych możliwości. Domagamy się takiego skorygowania organizacji ruchu, aby trakt nadwiślański był przejezdny. Proponujemy niżej rozwiązania, które pozwolą przeprowadzić remont i konieczne także dla rowerzystów uzupełnienia pasa drogowego bez zakrawających na złośliwość obejść po schodach przejścia podziemnego.

Bez komentarza.

Jesteśmy pewni, że prasa nie miałaby powodów do wyśmiewania się z stołecznych urzędów, gdyby ZDM i Biuro Drogownictwa stosowały się do zapisów Uchwały Zarządu Miasta nr 188/C/96 z 25 czerwca 1996 roku w sprawie tworzenia warunków dla komunikacji rowerowej i konsultowały wszelkie rozwiązania dotyczące ruchu rowerowego ze środowiskiem rowerzystów. Wspomniana uchwała została podjęta również po to, aby uniknąć takich kompromitujących władze miasta sytuacji. Proponujemy więc, aby także docelowe rozwiązanie chodnika i  drogi rowerowej przy KS Spójnia skonsultować przed realizacją z przyszłymi użytkownikami, a na początek udostępnić odpowiednie rysunki w witrynie ZDM.

Zdjęcia z niedzieli 28 sierpnia

Wykonawca robót pośpieszył się z formalnym wyłączeniem z ruchu części nadwiślańskiego szlaku rowerowego.

Przez sobotę i niedzielę 27-28 sierpnia - ostatni weekend wakacji - rowerzyści spokojnie mogli jeszcze korzystać z dotychczasowej trasy napotykając tylko w jednym (widocznym na zdjęciu) miejscu na utrudnienie brakiem nawierzchni.

Trudno się dziwić, że wygrodzenia placu budowy zostały w paru miejscach zdemontowane, dzięki czemu przynajmniej przez te dwa dni trakt był jeszcze przejezdny.

W tym miejscu cofa sie pieszych i rowerzystów do przjścia przy Bramie Straceń Cytadeli, a jednocześnie wskazuje się cel (bo chyba nie płot?), przez który można dostać się do dalszej części traktu.

Zmiany organizacji ruchu są zapewne elementem projektu, a ten firmuje... BAKS. To wiele wyjaśnia...

... a zwłaszcza podejście do kwestii podjazdów.

Zagadką pozostaje jedynie przywiązanie ZDM do współpracy z tym projektantem (przypomnijmy: wsławionym m.in. schodami rowerowymi przy rondzie Zesłańców Syberyjskich).

Zdjęcia z wtorku 30 sierpnia

Dzień roboczy, godz. 17-18:

Czy wśród ofiar w tym miejscu do kompletu brakuje jeszcze rowerzystów?

A może i dzieci (zdjęcie nieostre, ale problem chyba dość wyraźny)?

Pewna była pani wiceprezydent powiedziałaby "Jesteście pełnosprawni, możecie 20 m poprowadzić rower"...

Wariant objazdu po stronie Cytadeli

Jednym z rozwiązań objazdu (oczywistym dla jako tako zorientowanych w terenie) było wykorzystanie istniejącego przejazdu rowerowego przy ul. Wenedow (obok Mostu Gdańskiego) i poprowadzenie trasy zastępczej szerokim chodnikiem po stronie Cytadeli.

Wariant objazdu po bulwarze brzegiem Wisły

Jeszcze inna możliwość to skierowanie rowerzystów na górny poziom wybetonowanego bulwaru między Mostem Gdańskim a Spójnią, a następnie przez teren klubu.

Od południa połączenie ścieżki z bulwarem nie wydaje się trudne - ich poziomy są prawie takie same.

Gorzej wygląda sytuacja od strony północnej. Tam dalsza jazda zarośniętą i spadzistą ścieżką nie należy do bezpiecznych. Można jednak bez przeszkód dostać się na teren Spójni.