Budżet partycypacyjny Warszawa 2015

Ponieważ kierujemy się zasadą jawności i rzymskim audiatur et altera pars, publikujemy poniżej (w całości i bez zmian) kolejny apel samorządu studentów UKSW, podobny do zeszłorocznego [zobacz >>>], wraz z niezbędnym komentarzem.

Dla równowagi cytujemy też wymianę zdań między dwoma absolwentami UKSW z forum gazeta.pl. Nie chcemy tworzyć wrażenia, że grupka działaczy samorządu reprezentuje poglądy wszystkich. De facto wiele osób związanych z uczelnią sprzeciwia się dalszej degradacji Lasu Bielańskiego. Miejmy nadzieję, że również samorząd doświadczy kiedyś otrzeźwienia i zobaczy w prawdzie własne zaniedbania, których skutki chętnie przerzuca na innych.

Apel Samorządu Studentów UKSW

Temat e-maila: Zapraszamy na rozprawę publiczną na temat dojazdów na teren kampusu UKSW na Dewajtis i Wóycickiego. Rozprawa odbędzie się z udziałem najwyższych władz naszego miasta.

Drodzy studenci,

Samorząd Studentów UKSW wraz z władzami Naszej uczelni zapraszają na rozprawę publiczną z udziałem władz Miasta Stołecznego Warszawa. Podczas tej rozprawy mają zapaść decyzje co do dalszego losu dojazdów na teren Dewajtis i Wóycickiego. Sprawa dotyczy Nas wszystkich. Kto nie pokonywał odcinka z ul. Marymonckiej na Dewajtis, nie jeździł zatłoczonym 181, w którym ledwo można sie zmieścić. Nie mówiąc już nic o komforcie jazdy. Czas z tym skończyć!

Rozprawa została zaplanowana na 31 marca tj. poniedziałek o godz. 10 w Auli Jana Pawła II.

Pokażemy jak silny jest Nasz sprzeciw, pojawiając sie w jak największej liczbie.

Zarząd Samorządu Studentów

Od redakcji

Zatłoczenie linii 181 i dojazdów na ul. Wóycickiego nie ma nic do rzeczy w kwestii, której będzie poświęcona rozprawa. Wyciąganie tego tematu teraz świadczy albo o niezrozumieniu celów rozprawy, albo ma celowo podgrzać nastroje i nastawić uczestników na niewłaściwy kierunek debaty.

Linia 181 może mieć wady, tym niemniej działacze samorządu nie powinni chyba pomijać faktu, że całe miasto nie jest rozpieszczane komunikacyjnie. Na tym tle powinni raczej podziękować ZTM za uruchomienie trzeciej już linii 106 (poza 181 i 103) obsługującej kampus Młocinach.

Zarządowi Samorządu Studentów UKSW polecamy przeczytanie jeszcze raz materiału z maja ub.r. [zobacz >>>] i wskazanych w nim dokumentów. Pisaliśmy tam, żeby zamiast dezinformować, manipulować i grać na emocjach, zapoznali się z szerszym tłem sprawy. Okaże się wówczas, że pretensje za brak dojazdu powinny być kierowane nie do ekologów i ZTM, ale do kanclerza UKSW [zobacz >>>] [zobacz >>>].

Co do pokazów silnego sprzeciwupojawiania się w jak największej liczbie - radzimy raczej przygotowanie argumentów, dokumentów itp. Wybór czasu i miejsca rozprawy niestety faworyzuje autorów powyższego apelu [zobacz >>>]. Po jego lekturze nie da się wykluczyć zakłócania dyskusji przez pełnoletnich zwolenników motoryzacji w rezerwacie. Miejmy nadzieję, że prowadzący ją urzędnicy przygotują się na taką ewentualność i dyskusja odbędzie się w spokoju, na argumentu jakościowe, a nie ilościowe.

Tak więc 31 marca osoby, które po kilku latach studiów być może nigdy w to miejsce nie wrócą, a Lasu pewnie w ogóle nie znają, będą się domagać przekreślenia wieloletnich starań o uwolnienie unikalnego rezerwatu od samochodów. Co gorsza - będą występować w imieniu wyższej uczelni, która we własnym mniemaniu promuje wartości intelektualne i moralne [zobacz >>>], ale nadal nie chce dostrzec właśnie moralnego aspektu toczącego się sporu [zobacz >>>], stawia własną wygodę i chyba też ambicję ponad dobrem dziedzictwa narodowego, wbrew opiniom naukowców [zobacz >>>], stanowiskom Rady Warszawy [zobacz >>>] i Rady Dzielnicy Bielany [zobacz >>>], zaleceniom Konserwatora Przyrody [zobacz >>>] i Ministerstwa Środowiska [zobacz >>>] a także odczuciom lokalnej społeczności [zobacz >>>].

Nie można też pominąć innych przejawów nieposzanowania i łamania praw rezerwatu