Szkoda, że decydując o lokalizacji przystanku tuż za szykaną nie wykorzystano jej jako zaczątku peronu wysuniętego na jezdnię, o co aż się prosi. Obecny układ sprawia wrażenie dzieła opartego na szczerych i słusznych intencjach, ale niedokończonego z braku odwagi by pójść na całość. Na szczęście pójście o krok dalej nie będzie ani trudne, ani kosztowne. A po zrobieniu pierwszego kroku łatwiej będzie postawić następne. Nie lękajcie się!
Wróć do treści artykułu.


