Zatoki? To się leczy – w Atenach, część VII
Zdj./rys. nr 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16
W Niemczech i Austrii szczególnie widać, że półwysep przystankowy nie jest samotną wyspą, lecz przemyślanym elementem faworyzowania transportu zbiorowego i poprawy bezpieczeństwa kosztem indywidualnej motoryzacji. W Atenach pozycja tej ostatniej wydaje się niczym nie zagrożona - wszechobecny hegemon na czterech kołach wdziera się nawet do nielicznych stref pieszych i podobnie jak w Warszawie okupuje chodniki.
Wróć do treści artykułu.


