Wrocławskie stojaki... i nie tylko
Zdj./rys. nr 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17
Jedyny przycisk, jaki udało mi się znaleźć w ciągu trzech dni w centrum Wrocławia wygląda na zamontowany we wczesnych latach dziewięćdziesiątych, po czym najwyraźniej zrezygnowano z tego kosztownego i bezcelowego eksperymentu. Może dzięki temu są pieniądze na bardziej przydatne inwestycje?
Wróć do treści artykułu.


