Wiedeńska sztuka przystawania
Zdj./rys. nr 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17
Zacznijmy od podstawy - tak wygląda przystanek wiedeński. Być w Wiedniu i go nie widzieć to jak być w Rzymie... Ale takie przystanki spotkamy też np. w Łodzi [zobacz >>>]. W Warszawie to rozwiązanie mogłoby być dobre np. na trasie W-Z u wylotu z tunelu pod Starym Miastem.
Wróć do treści artykułu.


