Na czas rozprawy zarządzono godziny rektorskie (a podobno też obowiązkową obecność na sali), więc studenci zdominowali rozprawę. Jednak po dwóch godzinach dość monotematycznych wypowiedzi sala była już mocno wyludniona.
Wróć do treści artykułu.
Na czas rozprawy zarządzono godziny rektorskie (a podobno też obowiązkową obecność na sali), więc studenci zdominowali rozprawę. Jednak po dwóch godzinach dość monotematycznych wypowiedzi sala była już mocno wyludniona.
Wróć do treści artykułu.