Rowerem wzdłuż Trasy Mostu Północnego na Młocinach
Aleksander Buczyński, 2012.11.28
W kolejnym odcinku sagi o Trasie Mostu Północnego zrecenzuję infrastrukturę rowerową na jej zachodnim odcinku, od skrzyżowania z ul. Encyklopedyczną do metra Młociny. Ten odcinek wykonywany był według odrębnego projektu, zleconego Transprojektowi Gdańskiemu. Niewiele brakowałoby, a nie miałbym co recenzować, bo projektant ruchu pieszych i rowerzystów wzdłuż trasy po prostu nie przewidywał i nie przyjmował do wiadomości potrzeby jakiejkolwiek infrastruktury dla nich. Po wskazaniu przez Inżyniera Ruchu konieczności doprojektowania ścieżki rowerowej [zobacz >>>] przez dobre półtora roku projektant wraz z inwestorem (Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych) obstawał [zobacz >>>] przy prowadzeniu ruchu rowerowego objazdem ulicami Encyklopedyczną i Nocznickiego. Tu należy się podziękowanie dla Biura Drogownictwa i Komunikacji, które jednoznacznie wsparło rowerowe postulaty i konsekwentnie pilnowało ustaleń strategicznych dokumentów miejskich, m.in. Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego.
Zdjęcia
Co zaprojektowano?
W pierwotnym projekcie znalazł się tylko ogryzek ścieżki przy ul. Zgrupowania AK Kampinos od Encyklopedycznej w stronę Wisłostrady. Co ciekawe, jest to najgorszy fragment całej inwestycji, poprzerywany zjazdami bramowymi, obstawiony kanciastymi barierkami i po odcięciu ulicy od Marymonckiej w zasadzie niepotrzebny - wystarczyłoby dołożyć ze dwa progi spowalniające na jezdni.
Dalej w stronę ul. Kasprowicza rowerzystom proponowano objazd ulicami Encyklopedyczną i Nocznickiego: 200 m dłużej, o 6 punktów kolizji więcej, częściowo po rozpadającej się kostce i wystających krawężnikach [zobacz >>>], a częściowo po drodze wciąż jeszcze niezbudowanej (przed szkołą).
Co zrealizowano?
Na szczęście rozsądek zwyciężył i powstała bezpośrednia droga dla rowerów po południowej stronie Trasy.
Niestety, zignorowany został postulat, by wykonać szerszą nawierzchnię o szerokości 3,5 m (na co było miejsce), co pozwoliłoby na normatywny ciąg pieszo-rowerowy. Teraz piesi mogą korzystać z drogi dla rowerów na zasadach określonych w art. 11 ust. 3 ustawy prawo o ruchu drogowym, czyli ustępując miejsca rowerom. Sądząc po ruchu jesienią, na wiosnę zrobi się tu ciasno.
Zemsta projektanta, czyli hopki w rejonie skrzyżowania z ul. Encyklopedyczną. Najpierw zmusiliśmy biedaka do doprojektowania brakujących 800 m ścieżki między Encyklopedyczną a węzłem Młociny. Potem zablokowaliśmy jego inicjatywę urozmaicenia doprojektowanego odcinka trzema ciasnymi łukami o promieniu 2-4 m [zobacz >>>]. No to chociaż wrzuconymi do projektu w ostatnim momencie bez żadnych konsultacji hopkami odegrał się na rowerzystach.
Hopki powstały w rejonie słynnego z doniesień medialnych skrzyżowania z 64 sygnalizatorami, z których wszystkie trzeba było wyłączyć, bo kompletnie blokowały ruch. Gdyby zastosowano się do dobrej rady ZM i poprowadzono to przejście oraz przejazd grzbietem progu spowalniającego, można by potraktować je jako zlokalizowane już poza skrzyżowaniem (znajdującym się po drugiej stronie Trasy, ok. 50 m w prawo), zrezygnować przynajmniej z 8 sygnalizatorów i uprościć program pozostałych.
W kategorii zemsty na rowerzystach należy także rozpatrywać ustawienie latarni w minimalnej dopuszczalnej przepisami odległości 20 cm (zachowanej tylko jeśli nie wliczymy obrzeża do szerokości ścieżki), podczas gdy warunki terenowe z dużym zapasem pozwalały zachować 50 cm wynikające ze standardów warszawskich