W kategorii zemsty na rowerzystach należy także rozpatrywać ustawienie latarni w minimalnej dopuszczalnej przepisami odległości 20 cm (zachowanej tylko jeśli nie wliczymy obrzeża do szerokości ścieżki), podczas gdy warunki terenowe z dużym zapasem pozwalały zachować 50 cm wynikające ze standardów warszawskich [zobacz >>>]. Szkoda tylko, że prywatne fochy przekładają się na marnowanie funduszy publicznych – kierownica roweru jest szersza niż jego opony i w efekcie część nawierzchni pozostanie niewykorzystywana.
Wróć do treści artykułu.


