Za przykład zmarnowanych możliwości może posłużyć stacja Marymont i oddana niedawno pętla autobusowa, z której jest do wejścia do stacji znacznie dalej niż z parkingu Parkuj i Jedź (PiJ), dalej niż z pobliskiego bazarku, hali marketu, czy dawniej używanego przystanku przy ul. Marymonckiej. A do tego trzeba pokonać absurdalnie zaprogramowane światła.
Wróć do treści artykułu.


