Nowe wieści z Nowowiejskiej
Zdj./rys. nr 1
Czyli: praworządny cyklista wjeżdża na rondo, mija wloty Lwowskiej i Noakowskiego, przecina tory tramwajowe, skręca w Nowowiejską, na przejeździe skręca pod kątem ostrym w drogę dla rowerów (de facto wcześniej musi wykonać przeciwskręt, bo brak jakiegokolwiek wyłukowania na styku DDR i jezdni), ponownie przecina tory tramwajowe i już może odbijać w Noakowskiego. Chapeau bas!
Wróć do treści artykułu.


