Budżet partycypacyjny Warszawa 2015

Miasto Zutphen po postawieniu śluzy zostało pozwane przez 60-ciu kierowców, którzy zniszczyli swój pojazd usiłując "obejść" to rozwiązanie. Miasto wszystkie sprawy sądowe wygrało. Po prostu zanim kierowca rozbije auto o słupek - musi najpierw minąć znak zakazu wjazdu. A jego mijać nie wolno ani w Holandii, ani w Polsce. To co nas naprawdę zaskoczyło, to konsekwencja władz - słupek pozostał pomimo tylu spraw sądowych. Dziś kierowcy się już przyzwyczaili, wypadki są już przeszłością, a słupek służy dalej. Tymczasem w Warszawie wystarczy kilku hałaśliwych krzykaczy za kółkiem, by już rozważać czasowość buspasa na Łazienkowskiej i inne "miękkie" rozwiązania.