Budżet partycypacyjny Warszawa 2015

Zacznijmy jednak od tego, że w takiej np Holandii w ogóle nie ma problemu pod tytułem "wjechał autem gdzieś, gdzie nie powinien". I bynajmniej nie dlatego, że tutejsi kierowcy są jacyś wyjątkowo praworządni. Praworządnych kierowców nie ma. Nie było. I pewnie nigdy nie będzie. Holendrzy więc wymyślili inny sposób - wjechanie autem osobowym np przez taką śluzę dla autobusów jest niemożliwe fizycznie i kończy się zniszczeniem auta.