W krainie zrównoważonego transportu
Zdj./rys. nr 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16
Wśród licznych eksponatów muzeum SS znajduje się plakat reklamowy nazistowskiej idei przystępnego cenowo samochodu dla każdej rodziny. Decydenci III Rzeszy w zmotoryzowaniu społeczeństwa upatrywali jeden z czynników poprawy jego samopoczucia i statusu, a w konsekwencji -- wzrostu akceptacji dla rządów NSDAP. O ile klęska faszystowskiej ideologii przerwała jej ścisły związek z niemieckim przemysłem motoryzacyjnym, o tyle wyhodowane wówczas nadmierne wartościowanie samochodu i związane z nim postawy roszczeniowe przetrwały do dzisiaj i wciąż mają się dobrze.
Duch tego plakatu również żyje w dzisiejszych reklamach. Wyłania się z nich najczęściej tyleż kusząca co odrealniona wizja samochodu na pustej drodze (nigdy w korku), na tle pięknych krajobrazów (a nie np. ekranów dźwiękowych), bez słowa o realnych (bezpośrednich i zewnętrznych) kosztach jego użytkowania. I rzesze ludzi dają się nabrać...
Wróć do treści artykułu.


