Przez kilka lat UKSW organizował hałaśliwe koncerty słyszalne nie tylko w całym Lesie, ale i na Wrzecionie czy Marymoncie. W środku okresu lęgowego ptaków ich siedlisko bombardowały setki decybeli z zakrapianej alkoholem imprezy w malowniczej scenerii Lasku Bielańskiego z dala od spalin i hałasu typowego dla miasta
(cytat z zaproszenia organizatorów) [zobacz >>>].
Wróć do treści artykułu.


