Budżet partycypacyjny Warszawa 2015

A dobra rada? Wybierając się do Powsina przez Wilanów przećwiczmy sobie przez komputerem możliwe scenariusze pokonywania tej atrakcji drogowej. I nie zapomnijmy, że nieudolność drogowców, tuszowana nadmiarem bezsensownie rozmieszczonych znaków, to także typowa arogancja w kwestii zadbania o równą nawierzchnię - w czasie ewakuacji z jezdni czeka na nas jak nie wilczy dół, to klasyczna, warszawska wyrwa. I nic, że tu się kończy stolica - nasza rowerowa stołeczność (albo stołeczna rowerowość) promieniuje też na przedmieścia.