Przed zmianami plac był smutną i odpychającą asfaltową plamą, zastawianą ze wszystkich stron samochodami. Przecinały ją diagonalnie dwa czarno-białe szlaczki przejść dla pieszych o niespotykanej długości akcentując dodatkowo dysproporcję podziału przestrzeni na korzyść motoryzacji. W konkursie na najbrzydszy plac miałby spore szanse. (Fot. zapożyczona z Google Street View.)
Wróć do treści artykułu.


